font_preload
PL / EN
Alert 28 lipca, 2016 godz. 8:00   
REDAKCJA

UOKiK daje Nord Stream 2 miesiąc. Opóźni projekt?

ważne gaz

(Financial Times/Wojciech Jakóbik)

Financial Times dowiedział się ze źródła w polskim Urzędzie Ochrony Konkurencji i Klientów (UOKiK), że ten urząd antymonopolowy dał konsorcjum Nord Stream 2 cztery tygodnie na udzielenie odpowiedzi na zastrzeżenia zgłoszone w odniesieniu do planów koncentracji przy projekcie gazociągu o tej samej nazwie.

Konsorcjum Nord Stream 2, w którego skład mają wejść Gazprom, OMV, Engie, BASF, Engie i Shell, chce zbudować nowy gazociąg z Rosji do Niemiec o przepustowości 55 mld m3 rocznie wart 11 mld dolarów. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej kwestionują jego zgodność z celami politycznymi Unii Europejskiej. Opinia publiczna w krajach skandynawskich obawia się o negatywne skutki dla bezpieczeństwa żeglugi i dostaw surowców przez Bałtyk.

UOKiK, jako apolityczny organ antymonopolowy, zgłosił zastrzeżenia na gruncie prawa antymonopolowego. W przekonaniu urzędników Nord Stream 2 może wzmocnić dominującą pozycję Gazpromu na rynku i zaszkodzić w ten sposób konkurencji. Konsorcjum miało dwa tygodnie na odpowiedź, ale UOKiK skorzystał z prawa do wydłużenia tego okresu do miesiąca. Strony mogą dojść do porozumienia lub spotkać się w sądzie, jeżeli w razie braku zgody UOKiK zablokuje koncentrację.

Czas to pieniądz

– Piłka jest po ich stronie – powiedział przedstawiciel Urzędu pragnący zachować anonimowość. – Na razie nie odpowiedzieli na nasze obawy ani nie przedstawili środków zaradczych będących odpowiedzią na nasze zastrzeżenia – poinformował w rozmowie z Financial Times.

Gazeta przypomina, że zgoda UOKiK jest niezbędna do rozpoczęcia procesu sprzedaży akcji projektu Nord Stream 2 przez Gazprom pozostałym akcjonariuszom. Chociaż gazociąg nie będzie przebiegał przez polską strefę ekonomiczną, UOKiK ma prawo ocenić wpływ projektu na rozwój rynku, ponieważ część firm biorących w nim udział ma aktywa na polskim rynku i przez to podlega jurysdykcji polskiego organu antymonopolowego.

Jak wskazuje FT, opóźnienie rozdziału akcji Nord Stream 2 może spowolnić finansowanie projektu i potencjalnie opóźnić budowę gazociągu. Pierwotny termin zakończenia konstrukcji to koniec 2019 roku. – Mamy dosyć napięty grafik, a kilkumiesięczne opóźnienie może mieć poważne skutki dla całościowego terminarza przedsięwzięcia – mówi Financial Timesowi źródło w konsorcjum. Przyznało ono już kontrakty na zapewnienie stalowych rur, których pierwsza transza ma dotrzeć już we wrześniu 2016 roku. Mimo to Gazprom zapewnia o tym, że nie będzie rewizji terminarza.

Prawo i polityka

Rosyjski Kommiersant sugerował, że możliwy jest polityczny kompromis wokół zastrzeżeń UOKiK. Polska mogłaby wycofać je w zamian za gwarancje, że Nord Stream 2 nie będzie miał negatywnego skutku dla polskiego rynku ani nie ograniczy dostaw do Polski z rynku niemieckiego. Inną opcją jest budowa gazociągu przez Gazprom bez partnerów. To rozwiązanie byłoby jednak dużym obciążeniem dla rosyjskiej firmy, która w dobie taniej ropy naftowej i sankcji gospodarczych wobec Gazprombanku, może mieć problem z zebraniem 11 mld dolarów na realizację projektu. Z kolei sprzedaż akcji Nord Stream 2 pomimo zastrzeżeń UOKiK narazi akcjonariuszy na kary.

Kolejnym etapem pozyskiwania zgód dla projektu będzie uzyskanie zgód środowiskowych z Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Estończycy, Polacy i Litwini zaapelowali już do Kopenhagi o zablokowanie budowy Nord Stream 2 poprzez nieudzielenie takiej zgody.

Więcej:

Zgoda na Nord Stream 2 w zamian za gwarancje dla PGNiG
Przeciwnicy Nord Stream 2 mogą zyskać czas na walkę (ANALIZA)
UOKiK daje czas politykom na walkę z Nord Stream 2