Mielczarski: Bogdanka nie powinna rozpraszać się projektami elektroenergetycznymi

18 października 2013, 12:51 Energetyka
Władysław Mielczarski

O komentarz na temat możliwości wspólnej budowy elektrowni węglowej przez GDF Suez i Kopalnię Bogdanka poprosiliśmy prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej.

– Bogdanka powinna się skupić na jak najtańszym wydobyciu. Ceny węgla nie będą z pewnością rosły a konkurencja z zagranicy nie śpi – przekonuje naukowiec. – Od dawna w firmach istnieje trend trzymania się swojego „core business”. W przypadku firm węglowych jest to wydobycie po jak najtańszych cenach. Elektroenergetyka to bardzo specyficzna działalność, która tutaj nie współgra.

– 10 czy 15 lat temu była moda na przedsiębiorstwa multimedialne. To jednak minęło. Specyfika elektroenergetyki jest tak duża, że powinni się tym zajmować ci, którzy mają doświadczenie. W elektroenergetykę nie można wejść tak z ulicy i zacząć skutecznie działać – dodaje w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Warunki geologiczne w Bogdance są dużo lepsze, niż na Śląsku. Najlepsze złoża śląskie zostały już wyeksploatowane. Eksploatacja jest tam teraz dużo trudniejsza i droższa. To jest tak, jak z rolnictwem. Rolnik z ziemią lepszej klasy zawsze będzie osiągał lepsze wyniki, niż jego konkurent z gorszym gruntem. Na tym polega przewaga Bogdanki, którą należy oczywiście wykorzystywać do oferowania na rynku tańszego węgla – ocenia prof. Mielczarski.

– Dlatego myślę, że Bogdanka nie powinna rozpraszać się projektami elektroenergetycznymi. Górnictwo powinno wiązać się z elektroenergetyką za pomocą kontraktów. Coś takiego mieliśmy w przypadku PGE i Kompanii Węglowej. Kontrakty długoterminowe na dostawy paliwa minimalizują ryzyko dla firm węglowych. Mało tego, pozwalają na kredyty restrukturyzacyjne oraz uwzględniać opcje zmiany cen energii elektrycznej. To najlepszy sposób.

– Oczywiście, jeśli GDF Suez podpisze taki kontrakt z Bogdanką, to wspaniale. Nie uważam jednak, by udział organizacyjny i kapitałowy kopalni w projekcie elektrowni byłby wskazany – kończy nasz rozmówca.