RAPORT: Wszystko o fuzji Orlen-Lotos

18 lipca 2020, 07:31 Energetyka
WhatsApp Image 2020-07-17 at 11.24.54

Zgoda Komisji Europejskiej na fuzję PKN Orlen z Grupą Lotos to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń dla polskiej energetyki w tym roku. Wielokrotnie zapowiadany kurs na konsolidację sektora staje się faktem. Do dobry moment, by podsumować dotychczasowe wydarzenia oraz komentarze menadżerów, polityków i analityków zajmujących się tą sprawą.

Zgoda Komisji Europejskiej

We wtorek ogłoszona została informacja, że Komisja Europejska zgadza się na fuzję Orlen-Lotos, ale pod pewnymi warunkami. Wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager, odpowiedzialna za politykę konkurencji, oświadczyła, że dostęp do paliw po konkurencyjnych cenach jest równie ważny dla przedsiębiorstw, jak i konsumentów. – Możemy zatwierdzić dzisiaj proponowane przejęcie Lotosu przez PKN Orlen, gdyż wyczerpująca lista zobowiązań zaproponowana przez PKN Orlen zapewni, że odpowiednie polskie rynki pozostaną otwarte i konkurencyjne oraz że połączenie nie spowoduje wzrostu cen ani mniejszego wyboru paliw i produktów powiązanych dla przedsiębiorstw i konsumentów w Polsce i Czechach – powiedziała.

PB: We wtorek KE wypowie się o fuzji Orlenu z Lotosem

W odpowiedzi na stwierdzone przez Komisję problemy w zakresie konkurencji PKN Orlen zaproponował następujące zobowiązania:

– zbycie 30 proc. udziałów w rafinerii Lotos wraz z towarzyszącym dużym pakietem praw zarządczych, co da nabywcy prawo do blisko połowy produkcji rafinerii w zakresie ropy naftowej i benzyny, a jednocześnie zapewni dostęp do istotnej infrastruktury magazynowania i infrastruktury logistycznej;
– zbycie dziewięciu składów paliw na rzecz niezależnego operatora logistyki oraz budowa nowego terminalu importowego paliwa do silników odrzutowych w Szczecinie, który – po ukończeniu budowy – zostałby przekazany temu operatorowi;
– uwolnienie większości mocy zarezerwowanych przez Lotos w niezależnych magazynach, w tym pojemności zarezerwowanej na największym w Polsce terminalu przywozu paliwa drogą morską;
zbycie 389 stacji detalicznych w Polsce, stanowiących około 80 proc. sieci Lotos, oraz zaopatrywanie tych stacji w paliwa silnikowe;
– sprzedaż wynoszącego 50 proc. udziału Lotosu w spółce joint venture zajmującej się obrotem paliwem do silników odrzutowych, którą posiada on razem z BP, dalsze prowadzenie dostaw dla tej spółki oraz udzielenie tej spółce dostępu do magazynów w dwóch portach lotniczych w Polsce;
udostępnienie konkurentom w Czechach rocznie do 80 tys. ton paliwa do silników odrzutowych w drodze otwartej procedury przetargowej;
– zbycie dwóch zakładów produkcyjnych bitumu w Polsce oraz dostarczenie nabywcy rocznie do 500 tys. ton bitumu/pozostałości ciężkich.

Komisja stwierdziła, że wspomniane zbycie działalności w połączeniu z innymi zobowiązaniami umożliwiłoby nabywcom zbytych przedsiębiorstw oraz innym konkurentom skuteczne konkurowanie w przyszłości na właściwych rynkach z podmiotem powstałym w wyniku połączenia. Zwłaszcza jeśli chodzi o hurtowy rynek benzyny i oleju napędowego, nabywca udziałów w rafinerii będzie mógł importować znaczne ich ilości dzięki większemu dostępowi do infrastruktury. Dzięki połączeniu zdolności w zakresie rafinacji i importu nabywca będzie wywierać presję konkurencyjną podobną do tej, jaką wywierał Lotos przed transakcją.

Komisja Europejska zgadza się na fuzję Orlen-Lotos, ale są warunki

Komentarz prezesa PKN Orlen

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek z nieskrywanym zadowoleniem przyjął taki efekt końcowy długich i trudnych negocjacji z Brukselą. Po raz kolejny podkreślił on, że Polska potrzebuje jednego koncernu multienergetycznego. – Nie ma w Polsce miejsca dla dwóch takich koncernów. Nie możemy się rozdrabniać i konkurować ze sobą. Komisja Europejska zarządziła oddanie nie tylko jednej rafinerii, ale dwóch – powiedział. Zaznaczył również, że Komisja Europejska chciała jeszcze głębszych ustępstw w hurcie i detalu. – My nie mogliśmy się na to zgodzić. Na końcu doszliśmy do porozumienia i rafineria będzie podzielona. 70 procent aktywów będzie należeć do Orlenu, a 30 procent do zewnętrznego partnera. Będziemy negocjować wymianę aktywów w innych częściach Europy – przyznał.

Obajtek: Fuzja Orlen-Lotos to największa taka operacja w regionie

Według prezesa, Orlen będzie więcej inwestował w upstream. – Możemy generować wspólne zakupy, pojawią się oszczędności z połączenia logistyki i upstreamu. Zainwestujemy w badania i rozwój – powiedział. Obajtek dodał, że fuzja była konieczna. – Lotos nie miał szansy bytu jako samodzielny podmiot. Dzisiaj potrzeba wielu filarów biznesu, aby się utrzymać – zaznaczył. – Przychody Orlenu to 200 mld zł, OMV 100 mld zł, a MOL 70 mld złotych. To pokazuje, że musimy przeprowadzić transformację energetyczną, ale potrzebujemy czempiona europejskiego, aby tego dokonać. Musimy też sami jako koncern przejść transformację. Możliwe, że za 15 lat będziemy tankować wodór zamiast benzyny. Te technologie jednak kosztują, ale dzięki połączeniu sił, będziemy mieli więcej pieniędzy na inwestycje – powiedział. – Jeśli chodzi o upstream, mamy trzy odrębne podmioty. Połączenie w jeden znacznie je wzmocni. Niedawno mieliśmy fuzję z Energą, chcemy dalej inwestować w źródła zeroemisyjne. Orlen jest spółką międzynarodową i w DNA ma wpisaną konkurencję z innymi krajami. Mamy doświadczenie w przejmowaniu podmiotów i największe środki inwestycyjne. Tylko w tym roku wydamy osiem miliardów złotych. Fuzja to nie tylko biznes, ale również wizja naszych firm na następne 20-30 lat – przyznał.

Morawiecki o dalszych przejęciach

– Do przeprowadzenia tych inwestycji potrzebna jest siła kapitałowa, która powstaje, kiedy jest efekt skali. W Europie nasze koncerny są drobnymi firmami. Musimy konkurować z BP i Shellem. To, co widzimy tutaj, zwiększa szanse na rywalizację – skomentował fuzję Orlen-Lotos premier Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że obecne miejsca pracy w Lotosie pozostają bez zmian. – Będzie zwiększone zatrudnienie w najbardziej zaawansowanych technologicznie segmentach. Potrzebujemy fachowców i specjalistów, którzy zwiększają siłę kapitałową – powiedział. Dodał, że na inwestycje trzeba patrzeć pod kątem bezpieczeństwa. – Przy 26 mln ton ropy importowanej, zaoszczędzone 1-2 dolary dają nam 1-2 mld złotych oszczędności. Tylko dlatego, że łączymy zakupy. Te pieniądze zostają w Polsce i mogą zostać przeznaczone na badanie i rozwój oraz nowe technologie. Dlatego patrząc na tych wielkich na rynku, jestem przekonany, że integracja rynku pokazuje dalsze kierunki rozwoju – powiedział. Premier podkreślił, że PKN Orlen chce przedstawić plan przejęcia PGNiG. – Będziemy rozpoczynać proces dalszej integracji naszych czempionów, następnym krokiem jest przejęcie PGNiG przez PKN Orlen, powiększony o Lotos – zaznaczył.

Orlen nie rezygnuje z dalszych przejęć. Następny będzie PGNiG

Komentarz prezesa Lotosu

Prezes Lotosu Paweł Majewski ocenił, że wtorkowa decyzja Komisji Europejskiej otwiera zupełnie nowy rozdział w historii gdańskiego koncernu. – Będziemy mogli dołączyć do multienergetycznego czempiona. Grupa Lotos to podmiot o zdecydowanie stabilnej kondycji finansowej, o zaawansowanych projektach rozwojowych. Do tej grupy wniesiemy istotne walory jak przede wszystkim nasze projekty innowacyjne, wodorowe, praca nad paliwami alternatywnymi – podkreślił.mDodał, że fuzja to konieczny krok ze względu na warunki transformacji energetycznej, z którą przyjdzie się mierzyć wszystkim podmiotom energetycznym – szeroko pojętym, i petrochemicznym, chemicznym także, nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w całej Unii Europejskiej – dodał. Majewski zwrócił uwagę, że teraz przed spółką staje wyzwanie właściwego przygotowania do integracji w ramach nowej grupy, aby uzyskać maksymalne efekty synergii i korzyści ze współpracy.

Majewski: Projekty wodorowe Lotosu wniosą wartość do Orlenu

Komentarz ministra aktywów państwowych

– Połączenie Orlenu i Lotosu jest potrzebne, żebyśmy mogli zbudować podmiot gospodarczy, który (…) będzie mógł skutecznie konkurować ze swoimi odpowiednikami europejskimi, działającymi również na polskim rynku. (…) Chcemy, aby w Polsce powstała firma, która będzie mogła konkurować nie tylko w Polsce, ale również na rynkach europejskich – powiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin w „Sygnałach Dnia” w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Powiedział, że decyzja o połączeniu Orlenu i Lotosu, ale także przejęcie Grupy Energa przez Orlen oraz podpisanie we wtorek listu intencyjnego w sprawie rozpoczęcia procesu integracji Orlenu z PGNiG. – Te wszystkie działania mają spowodować, że powstanie tak duży koncern multienergetyczny w Polsce, który będzie poważnym graczem na rynkach europejskich – przyznał. – Skarb Państwa, jako największy udziałowiec PGNiG podjął decyzję o tym, że będzie chciał doprowadzić do integracji swoich udziałów w ramach Grupy Orlen. Wczoraj ten proces się rozpoczął. On oczywiście będzie trwał – on będzie wymagał przygotowań, analiz, zgód korporacyjnych obu tych firm oraz organów antymonopolowych. Nie widzę tutaj żadnych zagrożeń, aby ten proces mógł się pozytywnie zakończyć, on będzie trwał zapewne kilka miesięcy – powiedział Sasin.

Sasin: Duży koncern multienergetyczny będzie poważnym graczem w Europie

Podkreślił, że w efekcie tego powstanie rzeczywiście bardzo duży koncern multienergetyczny pod nazwą Orlen. – Zdecydowaliśmy się na to, że tym wiodącym podmiotem będzie Orlen, dlatego, że ta marka sama w sobie jest marką znaną, która ma swoją wartość, i marką obecną nie tylko na polskim rynku. Orlen jest dzisiaj dominującym graczem na rynku litewskim, czeskim, otwiera swoje stacje również w Niemczech. Zamierza tę ekspansję kontynuować. Jest firmą o największej dynamice biznesowej. I uznaliśmy, że to właśnie Orlen powinien być integratorem tego polskiego ryku energetycznego – tłumaczył szef MAP. Zdaniem Sasina, wymóg KE dotyczący sprzedaży 80 procent stacji Lotosu to nie jest coś, co spowoduje wyraźny uszczerbek na swoim rynku. – Orlen będzie szukał dla tej transakcji partnera, z którym będzie mógł również doprowadzić do pewnej wymawiany zasobów – powiedział. Sasin ocenił, że Orlen jest bardzo dynamiczny, jeśli chodzi o otwieranie nowych stacji i również w najbliższym czasie ma w planach otwieranie nowych stacji w szybkim tempie. – I te 80 procent stacji Lotosu zostanie zastąpione przez nowe stacje Orlenu. Część stacji ze stacji Lotosu i tak musiałaby zniknąć, ponieważ koliduje swoimi lokalizacjami z obecnymi stacjami Orlenu. To raczej przegrupowanie rynku, niż jakaś strata, ubytek – zapewnił. Podkreślił, że zyski będą ogromne.

Obajtek: Orlen po fuzji z Lotosem będzie miał środki na transformację energetyczną

Głos krytyki

Były minister skarbu Andrzej Czerwiński nie jest przekonany do fuzji Orlenu z Lotosem. Niestety – zdaniem Andrzeja Czerwińskiego – dotychczasowe decyzje obecnego rządu pokazują, że cele polityczne i propagandowe dominowały nad racjonalnym działaniem. – Przykładem jest fiasko działalności polskiej z kapitałem spółek energetycznych, odejście od konkurencji na rynku elektroenergetycznym, a więc praktyczne wyzerowanie udziału Towarowej Giełdy Energii (TGE – przyp. red.), czy wcześniejsza decyzja o zakupie rafinerii Możejki. Rząd nie ma przygotowanej polityki energetycznej, która powinna być drogowskazem dla firm i społeczeństwa na następnych kilkadziesiąt lat – wskazał Czerwiński.

Czerwiński: Konsolidacja energetyki jest nieunikniona. UE powinna ochronić obywateli przed monopolem

Dodał, że decyzje w najważniejszych sprawach podejmowane są przez polityków, często wbrew interesom spółek, które w konsekwencji muszą ponosić koszty przerzucane na klientów. – Skutkiem takiego zarządzania jest spadek wartości akcji i dążenie do monopolizacji rynku. Przypomnę, że w naszym kraju cena energii elektrycznej została ustalona ustawowo – powiedział. Odnośnie ostatnich zapowiedzi o konsolidacji naszego rynku energetycznego stwierdził, że potwierdzają się przedstawione obawy, ponieważ Orlen przygotowuje program budowy wielkiego koncernu paliwowo-energetycznego. – Czy będzie pamiętał, że głównym podmiotem jego działań powinien być klient czyli obywatel? Mam co do tego wątpliwości – powiedział. Podkreślił, że największy efekt synergii przy konsolidacji daje łączenie sprawnych, efektywnych przedsiębiorstw, które wspólnie mogą zdobywać nowe rynki, oferując atrakcyjny produkt w dobrej cenie. – Na nasze szczęście UE, w której funkcjonujemy, kontroluje działania konkurencyjne i monopolistyczne. Jestem przekonany, że postawione warunki połączenia Orlenu, Lotosu, Energii i PGNiG, które przedstawiła Komisja Europejska, zastopują zbudowanie państwowego monopolu energetycznego w Polsce – stwierdził.

Spięcie BiznesAlert.pl. Fuzja Lotosu z Orlenem. Za i przeciw

Komentarze ekspertów

O ile przedstawiciele obu koncernów opowiadają się zdecydowanie za fuzją, a zdania polityków są podzielone, to środowisko ekspertów raczej skłania się ku pozytywnej ocenie tego procesu. – To są procesy, które były od dłuższego czasu przygotowywane. Ponieważ zmienią one sytuację na rynku, to musi się wypowiedzieć w tej materii, w kwestiach antykoncentracyjnych, Unia Europejska. I te wytyczne zostały (we wtorek) opublikowane – powiedział prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski. Jego zdaniem kierunek połączenia służy temu, by posegregować, uporządkować aktywa państwowe, które zajmują się energetyką, paliwami. – Chodzi też o to, żeby trafić w trend, który nie tylko w Polsce, ale i w Europie, na świecie, dominuje, czyli transformacji energetycznej i tak naprawdę łączenie sektorów. Czyli zarówno elektroenergetyka, jak i elektromobilność – jakby w naturalny sposób zachodzi tu synergia. A jeśli do tego dojdzie jeszcze PGNiG, mamy element związany z sektorem gazowym – powiedział.

Roszkowski: Duży koncern multienergetyczny to właściwy kierunek

Dziennikarz BiznesAlert.pl Bartłomiej Sawicki na łamach naszego portalu przypominał argumenty za i przeciw fuzji. – Zdaniem prezesa Obajtka, do fuzji musiało dojść, bo z czasem Lotos przestałby istnieć ze względu na stosunkowo mały przerób ropy i rozwiniętą działalność jedynie produkcyjną rafineryjną. Jego zdaniem, Lotosu nie byłoby stać na rozwinięcie innych sektorów działalności. W czasie kryzysu gospodarczego w 2014 roku, Lotos musiał zostać dokapitalizowany. Konsolidacja Grupy Lotos i PKN Orlen oznacza, zdaniem płockiego koncernu, większe możliwości finansowe na realizację dużych, wymagających wielomiliardowych nakładów, projektów inwestycyjnych, jak np.: planowana inwestycja w budowę morskich farm wiatrowych. Fuzja to także szansa dla obu firm na wejście w nowe obszary działalności i jeszcze szybsze rozwijanie tych, w których są już aktywne. Jednocześnie spółka zakłada, że większy koncern będzie mógł kupować większe wolumeny ropy naftowej, co pozwoli na uzyskanie atrakcyjniejszej ceny. Szef Orlenu zapewnił, że projekt będzie spinał się biznesowo m.in. przez to, że po fuzji będzie można osiągać bardzo duże oszczędności przy zakupie ropy. Pozwoli on też rozwijać się Orlenowi. Lotos zachowa pełną odrębność podatkową. To ma oznaczać dalsze wpływy do budżetu miasta Gdańsk na takich samych zasadach, jak obecnie. Siedziba spółki pozostanie w Gdańsku i tu, tak jak do tej pory, będą trafiać wpływy z tytułu podatku CIT. Podobnie będzie z podatkami od nieruchomości – pisał Bartłomiej Sawicki.

Sawicki: Skarb Państwa tworzy Mega–Orlen na trudne czasy zielonej rewolucji

– Sceptycy podkreślają, że przejęcie Lotosu na takich warunkach oznaczać będzie mniejsze zyski z produkcji, wynikające z oddania części wolumenu produkowanego w rafinerii w Gdańsku. Jednocześnie sprzedaż 389 stacji oznaczać będzie wpuszczenie na rynek poważnych konkurentów Orlenu, co podwyższy poprzeczkę koncernowi na rynku krajowym. Obawy budzi również kwestia, czy wymiana aktywów zrekompensuje zaakceptowane środki zaradcze. Koncern daje sobie 12 miesięcy na negocjacje, a kolejne 6 miesięcy na zamknięcie procesu wymiany aktywów – przypomniał.

Eksperci: Połączenie Orlenu i Lotosu powinno było nastąpić dużo wcześniej

Agencje ratingowe

Decyzja Komisji Europejskiej nie uszła uwadze agencji ratingowych. Agencja Fitch Ratings utrzymała dotychczasową ocenę ratingową koncernu na poziomie „BBB-” ze stabilną perspektywą finansową. Analitycy podkreślają, że akwizycja aktywów wydobywczych, dystrybucyjnych i energetycznych Grupy PGNiG, w połączeniu z niedawnym przejęciem aktywów wytwórczych i dystrybucyjnych Grupy Energa, będzie opłacalna dla PKN Orlen. Jest to związane z prognozowaną zmianą miksu energetycznego Polski, która zakłada większe wykorzystanie odnawialnej energii elektrycznej i gazu ziemnego. Agencja Fitch podkreśla, że miary kredytowe połączonej grupy oraz jej polityka finansowa i kierunek strategiczny będą istotne dla oceny ich wpływu na ratingi PKN Orlen. Chodzi także o stosunek powiązań potransakcyjnych między tymi spółkami.

Fitch: PKN Orlen może skorzystać na przejęciu PGNiG

Z kolei Moody’s utrzymał rating PKN Orlen na poziomie Baa2. Perspektywa ratingu została zmieniona na pozytywną z negatywnej po zapowiedziach przejęcia PGNiG. Agencja podała, że zmiana perspektywy ratingu związana jest z podpisaniem przez PKN Orlen listu intencyjnego ze Skarbem Państwa w sprawie przejęcia PGNiG, oraz porozumienie z Komisją Europejską w sprawie środków zaradczych do uzyskania zgody regulacyjnej na przejęcie Grupy Lotos. Agencja Moody’s w uzasadnieniu swojej decyzji wskazuje, że prowadzone przez PKN Orlen procesy akwizycyjne, konsolidujące polski sektor energetyczny, wpłyną pozytywnie na wzrost dywersyfikacji biznesowej koncernu oraz stabilność przepływów pieniężnych. Podkreśla także, że PKN Orlen zamierza sfinansować transakcje głównie akcjami własnymi, pochodzącymi z podniesienia kapitału, utrzymując przy tym swoje zadłużenie na konserwatywnym poziomie nie przekraczającym 2.0-2,5x skorygowanego wyniku EBITDA. W ocenie agencji, planowane przejęcia znacznie zwiększą wielkość EBITDA połączonej Grupy i jej odporność na czynniki makroekonomiczne.

Moody’s zmienił perspektywę ratingu PKN Orlen na pozytywną