Projekt liberalizacji ustawy odległościowej może zostać przedstawiony w styczniu lub lutym 2021 roku

29 grudnia 2020, 07:00 Alert
Farma Wiatrowa Przykona, Energa, Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl
Farma Wiatrowa Przykona, Energa, Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl

Ministerstwo rozwoju, pracy i technologii (MRPiT) mimo upływu czasu od zapowiedzi liberalizacji tzw. ustawy odległościowej podtrzymuje, że projekt jest nadal jednym z priorytetów prac MRPiT w kolejnych miesiącach. Resort przekonuje w odpowiedzi na pytania BiznesAlert.pl, że w najbliższym czasie zostanie przedstawiony wniosek o wpis tego projektu do wykazu prac Rady Ministrów, a na przełomie stycznia i lutego 2021 roku mają rozpocząć się konsultacje publiczne i uzgodnienia międzyresortowe.

Rekonstrukcja rządu wyhamowała prace nad liberalizacją ustawy

Portal BiznesAlert.pl zapytał ministerstwo rozwoju, pracy i technologii (MRPiT) o stan prac nad nowelizacją tzw. ustawy odległościowej ograniczającej możliwość budowy nowych farm wiatrowych na lądzie w Polsce. Latem i wczesną jesienią tego roku w resorcie rozwoju trwały prace nad zmianą zapisów ustawy z 2016 roku. Zastępca dyrektora departamentu gospodarki niskoemisyjnej ministerstwa rozwoju Przemysław Hofman mówił wówczas, że prace wewnątrzresortowe dotyczące uelastycznienia zapisów ustawy odległościowej mają zakończyć się do końca września. Jednak na przełomie września i października doszło do rekonstrukcji rządu i zmiany na stanowisku ministra rozwoju. Jadwigę Emiliewicz zastąpił Jarosław Gowin. Jednocześnie nazwa resortu także uległa zmianie razem z zakresem kompetencji. Prawo budowlane pozostało pod jego opieką, podobnie jak departament gospodarki niskoemisyjnej. To właśnie ten departament pracował nad zmianą ustawy odległościowej.

Emilewicz: Chcemy zakończyć projekt ustawy odległościowej do końca 2020 roku

Projekt ujrzy światło dzienne w styczniu lub w lutym

Tymczasem projektu zmiany ustawy nadal nie ma mimo upływających miesięcy. W optymistycznym scenariuszu zmiany miały wejść w życie z początkiem 2021 roku. Wiadomo, że tak się nie stanie. Ministerstwo rozwoju, pracy i technologii w odpowiedzi na pytania redakcji podtrzymuje, że projekt jest nadal jednym z priorytetów jego prac w nadchodzących miesiącach. – Projekt jest na końcowym etapie prac wewnątrzresortowych. Trwają finalne prace nad jego ostatecznym kształtem przed skierowaniem projektu do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych – podkreśla biuro prasowe resortu w odpowiedzi na pytania BiznesAlert.pl. Ministerstwo przekonuje, że w najbliższym czasie planuje skierować wniosek o wpis projektu do wykazu prac Rady Ministrów, a na przełomie stycznia i lutego 2021 roku chce rozpocząć konsultacje publiczne i uzgodnienia międzyresortowe w jego sprawie. Nie podaje jednak jakie są planowane zmiany względem ustawy z 2016 roku. Można podejrzewać, że założenia nowelizacji tzw. ustawy odległościowej z sierpnia i września tego roku są nadal aktualne.

Rząd planuje korektę ustawy odległościowej

Założenia zmian

Celem zmian ma być uelastycznienie sztywnej dotychczas zasady lokowania farm wiatrowych w odpowiedniej odległości od zabudowań (tzw. zasada 10H – dziesięciokrotność wysokości wiatraka) .Zdaniem MRPiT ustalenie sztywnej odległości wobec postępu technologicznego i rozproszonej zabudowy w Polsce powoduje, że na jej dużej części nie można lokalizować farm wiatrowych. Ministerstwo podkreślało, że przepisy z 2016 roku uniemożliwiają budowę farm tam, gdzie mieszkańcy godzą się na takie inwestycje, a gminy chcą je gościć i pobierać podatki z tytułu ich funkcjonowania. Inwestycje powinny być zdaniem resortu prowadzone po wykonaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w ramach którego konsultacje nie pozwoliłyby stwierdzić uchybień i zastrzeżeń społeczności.

Zasada 10H ma być utrzymana, ale uelastyczniona. Gminy zainteresowane budową lądowych farm wiatrowych na ich terytorium, będą mogły zmniejszyć tę odległość w ramach obowiązkowego planu zagospodarowania przestrzennego i oceny oddziaływania na środowisko. Resort chce wprowadzić minimalną, nieprzekraczalną odległość farm od zabudowań w wysokości 500 metrów, a także obowiązkowe konsultacje w trybie realizacji planu zagospodarowania przestrzennego. Konsultacje mają się odbywać także na etapie planistycznym, a po nich obowiązkowe „składy” ze strony społecznej. Resortowi chodzi o to, aby obywatele mieli dostęp do pełnej informacji na temat planu inwestycji.

Warto zaznaczyć, że inwestorzy będą mogli współfinansować tworzenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i badań środowiskowych. Zmiany prawa mają także uwzględnić wprowadzenie okresowego nadzoru Urzędu Nadzoru Technicznego. Lądowe farmy wiatrowe mają przechodzić kontrolę raz na cztery lata. Ma ona dotyczyć między innymi poziomu hałasu, skuteczności instalacji odgramiania, czy pracy hamulców hydraulicznych.

Liberalizacja ustawy odległościowej może nastąpić na początku przyszłego roku

Ustawa odległościowa i aukcje w 2021

Jeżeli proces zmiany ustawy odległościowej nie przebiegnie sprawnie, a decyzje wykonawcze do niej nie będą jasne i precyzyjne, istnieje ryzyko, że nowe projekty lądowych farm wiatrowych mogą nie wziąć udziału w aukcjach OZE, które mają się odbyć w czerwcu 2021 roku. W połowie grudnia tego roku ministerstwo klimatu i środowiska przedstawiło ostatnią wersję projektu rozporządzenia o maksymalnej ilości i wartości energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, która może zostać sprzedana w drodze aukcji w 2021 roku. Resort szacuje, że dzięki przyszłorocznym aukcjom powstaną instalacje wykorzystujące energię wiatru na lądzie o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW w wysokości 600 MW.

Bartłomiej Sawicki

Jest nowy projekt rozporządzenia o aukcjach OZE w 2021 roku