Paulus: Strategia metanowa wymaga współpracy międzynarodowej

14 grudnia 2020, 07:30 Energetyka
Emisje metanu
Emisje metanu na świecie. Dane Europejskiej Agencji Kosmicznej dla Uniwersytetu Bremeńskiego

W odpowiedzi na pytania BiznesAlert.pl, niemiecka europosłanka Jutta Paulus (Zieloni/EFA) wypowiada się na temat unijnej strategii metanowej. O wiele ważniejsze jest międzynarodowe podejście do tej kwestii, ponieważ większość gazu kopalnego jest importowana spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego – twierdzi.

Jutta Paulus o strategii metanowej UE

– Dwutlenek węgla jest gazem cieplarnianym, który w największym stopniu przyczynia się do globalnego ocieplenia, ale metan jest drugim co do wielkości jego źródłem. Mówiąc wprost: CO2 określa, jak bardzo nasza planeta się ogrzeje, a metan decyduje o tym, jak szybko to nastąpi. Metan jest znacznie silniejszy niż CO2, ale jego okres półtrwania w atmosferze wynosi około 12 lat, po czym rozpada się na CO2. W perspektywie 20 lat metan jest ponad 80 razy silniejszy niż CO2. Dlatego szybkie rozwiązanie problemu emisji metanu da nam czas na przystosowanie się do zmiany klimatu – powiedziała Jutta Paulus.

Zapytaliśmy ją, czy strategia metanowa Unii Europejskiej może się przyczynić do rozwoju technologii CCS (ang. Carbon Capture and Storage, czyli składowania dwutlenku węgla). – Strategia metanowa ma na celu przede wszystkim redukcję wycieków metanu z sektora energetycznego, czyli z wydobycia i dystrybucji ropy i gazu. Dlatego wychwytywanie i składowanie CO2 nie jest częścią strategii dotyczącej metanu. Z drugiej strony CCS mogłoby być stymulowane przez strategię wodorową. Dekarbonizacja wodoru wytwarzanego z metanu wymagałaby ogromnych inwestycji w wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla. Wątpliwe jest jednak, czy inwestycje te nie powinny być raczej skierowana na ekologiczny wodór wytwarzany z energii odnawialnej – oceniła Paulus.

Zadaliśmy europosłance pytanie, czy jej zdaniem strategia metanowa i ograniczenie ucieczki metanu z odwiertów ograniczy wydobycie ropy i gazu m.in. w Norwegii. – Zakłada się, że działania regulacyjne dotyczące wycieków metanu nie wpłyną na produkcję ropy i gazu w Norwegii. Norweska produkcja ropy i gazu jest już bardzo zaawansowana, jeśli chodzi o zapobieganie wyciekom. O wiele ważniejsze jest międzynarodowe podejście do tej kwestii, ponieważ większość gazu kopalnego jest importowana spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W odniesieniu do odpowiednich emisji metanu Komisja promuje system monitorowania, sprawozdawczości i weryfikacji, najlepiej na szczeblu ONZ. Na podstawie tych liczb można ustalić indeks podaży metanu, aby klienci mogli wybrać odpowiedzialnego dostawcę. Ostatecznie mogą pojawić się ograniczenia importowe dla producentów, którzy nie biorą odpowiedzialności za swoje emisje. Dzięki danym satelitarnym można to łatwo monitorować – zakończyła Jutta Paulus.

Opracował Michał Perzyński

Jakóbik: Strategia metanowa, czyli bat na LNG z USA dla Polski?