RAPORT: EKG 2020 w cieniu pandemii

5 września 2020, 07:31 Energetyka
ekg pandemia

Pandemia koronawirusa spowodowała bezprecedensową recesję gospodarczą niemalże na całym świecie. W takich okolicznościach odbyła się tegoroczna edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Mimo to można było usłyszeć niejedną ważną i ciekawą deklarację ze strony polityków i kadry menadżerskiej, jeśli chodzi o proces transformacji energetycznej, która ma być jednym z filarów odbudowy europejskiej gospodarki po kryzysie.

Otwarcie EKG 2020

Konferencję otworzył były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek. Gospodarz wydarzenia uznał, że wielki projekt wychodzenia Polski z komunizmu się zakończył. Nowy projekt tej skali to Europejski Zielony Ład. – To projekt planowany na 30 lat, planowany od kilkunastu miesięcy. Ma przede wszystkim zadania prorozwojowe. Ma dać nowe miejsca pracy, ochronić naszą planetę przed zniszczeniem, które przynosi gospodarka człowieka – powiedział Jerzy Buzek, obecnie Poseł do Parlamentu Europejskiego z komisji ITRE. – W naszych dyskusjach w Katowicach musimy odpowiedzieć sobie wstępnie jak będziemy sobie z tym radzić – ocenił prof. Buzek. Jego zdaniem program odbudowy gospodarczej Unii Europejskiej musi „wyprzedzić przyszłość”, aby przyszłe pokolenia „uznały go za swój”.

Buzek: EKG 2020 rusza z Europejskim Zielonym Ładem w centrum uwagi

Z kolei wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej do spraw relacji międzyinstytucjonalnych i strategicznego planowania Marosz Szefczovicz zdradził, że Europa będzie w stanie zmniejszyć zależność od surowców strategicznych spoza jej granic. – Europa zawsze będzie stała na stanowisku, że wolny handel jest ważny. Można dywersyfikować źródła dostaw, przyjrzeć się możliwości wykorzystania zasobów wewnętrznych – mówił Szefczovicz. – Chcemy uniknąć możliwie w największym stopniu trudnych sytuacji. Sojusz na rzecz elektromobilności i baterii to świetny przykład współpracy europejskiej. Mamy już 100 mld euro zainwestowanych w ten łańcuch wartości. W zeszłym roku wydaliśmy 60 mld wyłącznie na rynku europejskim. W tym roku już 25 mld. To jest dwukrotnie więcej niż zainwestowały Chiny w ten sektor. To skala porównania pokazująca możliwości dostarczania krytycznych surowców w Europie. – Mamy ambitne projekty związane z litem, którego będziemy potrzebować nawet 60 razy więcej niż obecnie. Projekty z udziałem Czech i Francji, w których odkryto całkiem spore zasoby lity, zakładają, że do 2050 roku pokryją one około osiemdziesiąt procent popytu producentów baterii – wyliczał Szefczovicz.

Komisja wspiera uniezależnienie Europy od surowców do magazynów energii z importu

Gaz, wodór i OZE

Energetyka była jednym z tematów, który zdominował tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy. Podczas panelu „Wyzwania dla polskiego sektora energetycznego – zielona transformacja” czołowi decydenci polskiej energetyki rozmawiali o nadchodzących zmianach i trendach. – Pierwszym wyzwaniem, przed którym stoimy, to obniżenie emisyjności naszego miksu, i tu ekologia powinna się stykać z ekonomią. Myśląc o transformacji, musimy myśleć o koszcie dla gospodarki. W coraz większym stopniu istotne są kwestie sieci. Myśląc o rozwoju OZE, nie możemy absreahować od tych kosztów. Mówimy też o wpływie energetyki na wykorzystanie wody – powiedział minister klimatu Michał Kurtyka.

Związkowcy wzywają premiera. „Koszty reformy górnictwa spadną na załogi kopalni”

– Zaczynamy patrzeć na energetykę jak na całość. Temat integracji sektorowej jest niezbędny, by zintegrować kwestię różnych źródeł wytwarzania. Dzisiaj mamy rynek źródeł odnawialnych i rozproszonych, ale też jest rynek, który działa w ramach kontraktów z dłuższym terminem dostawy. Energetyka wielkoskalowa dzisiaj zapewnia bezpieczeństwo dostaw, a jest ona oparta na paliwach kopalnych. Jeśli mamy inwestować w OZE, potrzebne są środki. Mechanizm rynku mocy nie rozwiązuje problemu społecznego – zauważył prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin. – Europejski Zielony Ład dotyka także sektora paliwowego. Wymagania klimatyczne wpłyną na naszą branżę. Jest to trend, który w najbliższych latach będzie kontynuowany. Grupa Lotos to przede wszystkim rafineria, wydobycie i dystrybucja. Plany stworzenia dużego koncernu multienergetycznego współgrają z tym, co się obecnie dzieje na świecie. Musimy myśleć o gazie, który będzie występować w miksie, ale największą wagę przywiązujemy do projektów wodorowych – mówił prezes Grupy Lotos Paweł Majewski.

Gaz, wodór i OZE będą napędzać energetykę w Polsce (RELACJA)

– Pojawienie się ministerstwa klimatu był jasnym sygnałem, że rząd polski chce rozwijać OZE. Strona unijna zrozumiała polskie stanowisko dotyczące neutralności klimatycznej i polski miks energetyczny, który nie do końca w wyniku własnych decyzji opiera się w ponad 70 procentach na węglu – mówił Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i pełnomocnik rządu ds. OZE podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2020. Dodał, że w minionym roku nastąpił dynamiczny rozwój fotowoltaiki. – Obecnie mamy 2,5 GW mocy zainstalowanej w tym źródle, a w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy przekroczyliśmy 1 GW mocy. Budowa pierwszego gigawata zajęła nam osiem lat. Tymczasem łączna moc OZE przekroczyła już 10 GW. – Mamy problemy  z osiągnięciem 15 procent udziału Odnawialnych Źródeł Energii w pierwotnym zużyciu energii brutto zgodnie z celem unijnym – powiedział. Jego zdaniem ten cel jest do zrealizowania w 2021 lub 2022 roku.

Polska może zrealizować cel OZE w 2021 lub 2022 roku

– Pandemia nie zmieniła wyzwań, jakie stoją przed ludzkością. To, że mamy recesję, sprawiło, że gospodarczo zrobiliśmy krok w tył. Pytanie, czy chcąc zrobić krok do przodu będziemy chcieli iść w kierunku, czy go zmienić. Patrzymy na Europejski Zielony Ład jako na narzędzie, które pozwala odpowiedzieć na wyzwania przed nami, jak zmiana modeli produkcji czy ograniczanie emisji. Trzeba wyjść z tego w sposób przyszłościowy. Jako Orlen przygotowujemy się do wodoru, ale będzie to długi okres. Im więcej OZE w systemie, tym bardziej jest on niestabilny, w przyszłości od dostawców będziemy oczekiwać ciągłości dostaw. Przechodząc z węgla do OZE, pytanie jak to zrobić bez magazynów energii, naszym zdaniem przez energetykę gazową – powiedział główny ekonomista PKN Orlen Adam Czyżewski. – Pandemia utwierdziła nas w przekonaniu, że fuzja z Lotosem była dobrym pomysłem dlatego, że chroni dobrą polską rafinerię. Transformacja energetyczna wymaga wielkich wydatków, dzięki fuzji z PGNiG uzyskamy większy potencjał inwestycyjny. Pandemia uzasadnia słuszność decyzji zwiększania potencjału koncernów energetycznych – dodał.

Pandemia to krok w tył, po którym zrobimy inny krok do przodu (RELACJA)

– W ostatnich latach mieliśmy w Polsce do czynienia ze zdecydowanym wzrostem zapotrzebowania na gaz ziemny. Obserwujemy ten wzrost między innymi przez umowy przyłączeniowe odbiorców i dystrybucji. Musimy za tym nadążyć z inwestycjami. Gaz-System jest w Polsce prawnym monopolistą, jeśli chodzi o przesył gazu. Oceniamy, że inwestycje w gaz mają perspektywy. Od dwóch lat obserwujemy bardzo silne przyspieszenie, jeśli chodzi o stosunek KE i PE do gazu. Nie ma jednak jeszcze skomercjalizowanych projektów, które w najbliższych latach będą mogły zastąpić gaz ziemny. W ciągu kilku lat czekają nas kilkunastomiliardowe inwestycje – powiedział prezes Gaz-System Tomasz Stępień. – Gaz-System w pierwszej kolejności odpowiada za bezpieczeństwo dostaw. Mówimy o wyzwaniu domknięcia dywersyfikacji dostaw gazu. Pojawiają się nowe wyzwania – obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost zainteresowania przyłączeniami do naszej sieci, przez to mamy dodatkowe wyzwania inwestycyjne w spółce. W zeszłym roku udało nam się przyłączyć elektrociepłownię na Żeraniu. Budujemy interkonektory na granicach z Litwą czy ze Słowacją. W Europie obserwujemy integrację regionów gazowych. Przejęliśmy też operatorstwo na Gazociągu Jamalskim w myśl trzeciego pakietu energetycznego. Kiedy wygaśnie kontrakt jamalski, będziemy myśleć jak zintegrować ten gazociąg z siecią gazową, by wykorzystać go również do naszych celów. Musimy też przygotować starą sieć gazową na następne lata – wymieniał Stępień.

Stępień: W następnych latach czekają nas wielomiliardowe inwestycje w gaz

Rozmowy o sprawiedliwej transformacji

Drugi dzień Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2020 upłynął pod znakiem transformacji energetycznej i Europejskiego Zielonego Ładu. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Europejskiego Zielonego Ładu Frans Timmermas przyznał, że Europejski Zielony Ład opiera się na mechanizmie sprawiedliwej transformacji. – Musi on obejmować takie obszary jak Śląsk, musimy zadbać o to, by wszystkie regiony węglowe były przygotowane na transformację. Nie ma odwrotu od tej transformacji, dlatego chcemy wprowadzić prawo klimatyczne. Wodór powinien odgrywać najważniejszą rolę w tym procesie. W Unii Europejskiej chcemy, by do 2024 roku powstało 6 GW mocy w źródłach odnawialnych, które będą przeznaczone do produkcji wodoru, do 2030 roku moce te wzrosną do 40 GW – powiedział. Timmermans zaznaczył, że Polska ma ogromny potencjał rozwoju wodoru, biogazu i morskiej energetyki wiatrowej. – Polska może stać się liderem w skali europejskiej. Jeszcze w tym roku chcemy wprowadzić mapę drogową dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, by ułatwić inwestycje w tym obszarze. Przedstawimy też plan zwiększenia naszych ambicji klimatycznych do roku 2030, który będzie także obejmował energetykę słoneczną. Będziemy musieli zastanowić się jak zreformować europejski system handlu emisjami i strategię na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej – przyznał. Holender dodał, że świat zmienia się w bezprecedensowym tempie. – Jeszcze 10 lat temu węgiel był najtańszym źródłem energii, dziś najtańsze są źródła odnawialne. Rynek paliw kopalnych będzie zanikał, i nie jest to ideologia, tylko kierunek, w jakim zmierza świat. Trzeba jednak pamiętać, że kraje mają zupełnie różne punkty wyjścia, jak Polska, gdzie pewne decyzje zapadały jeszcze w innych systemach politycznych – powiedział.

Timmermans: Transformacja energetyczna to nie ideologia, tylko kierunek, w którym idzie świat

Zdaniem ministra klimatu Michała Kurtyki na tę zmianę będzie się składać offshore i energetyka jądrowa. – Jeśli chodzi o offshore, chcemy budować przywództwo w basenie Morza Bałtyckiego, dlatego zaprosiłem ministrów państw bałtyckich, by stworzyć wspólną inicjatywę w tym zakresie. Jeśli chodzi o energetykę jądrową, jest to źródło, które wymaga większej uwagi ze strony Komisji Europejskiej, ponieważ jest to źródło, które zapewnia czystą energię 24 godziny na dobę. W 2030 roku jeden na trzy megawaty energii wytworzonej w Polsce będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych. Chcemy, by polskie gazociągi były przystosowane do transportu gazów zdekarbonizowanych, pracujemy nad strategią wodorową. Potężnym wyzwaniem jest ciepłownictwo i wymiana pieców. Szansą będzie elektryfikacja transportu w polskich miastach – powiedział. Michał Kurtyka liczył, że na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji zostanie przeznaczone więcej środków. – Ambicje redukcji emisji powinny iść w parze z pieniędzmi. Jeżeli chodzi o Śląsk, dyskutowaliśmy o tym, by powstała tu fabryka polskich samochodów elektrycznych Izera. Jeżeli chcemy, by polska transformacja była sukcesem, nie możemy doprowadzić do tego, by odbyło się to kosztem dezindustrializacji Śląska. Ważne więc będzie, by był tu przemysł motoryzacyjny – zaznaczył.

Kurtyka: Polska chce w ciągu 20 lat zbudować zeroemisyjny system energetyczny

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zaznaczyła, że Polska będzie największym beneficjentem środków przeznaczonych na transformację. – Nie jest tak bez powodu – około 80 procent energii pochodzi z paliw kopalnych i jest to bezprecedensowa sytuacja w porównaniu z innymi państwami europejskimi. Nie chcemy gonić uciekającego pociągu, chcemy sami zbudować fundamenty rozwoju gospodarki na następne dekady. Chcemy inwestować w generację energii elektrycznej, jeśli popatrzymy na ostatnie dwa lata widzimy, że Polacy pokochali energię odnawialną. To jest wybór cywilizacyjny, chcemy poprawić naszą jakość życia. Chcemy zmienić regulacje w zakresie lądowej energetyki wiatrowej – powiedziała. Jadwiga Emilewicz dodała, że Polska przygotowuje się także do projektów OZE. – Chcę powiedzieć inwestorom, że jesteśmy w stanie zapewnić tani i czysty prąd. Naszym celem jest to, aby w Polsce powstał łańcuch wartości dla OZE. Ważne, aby tworzyć regulacje na granicach Unii Europejskiej, nie chcemy, by Europa stała się skansenem gospodarczym. Produkcja wodoru przy użyciu OZE to także przyszłość i chcemy wziąć udział w tym projekcie – przyznała.

Emilewicz: Polska nie może stać się ofiarą celów transformacji energetycznej

Pytany o to, na co Polska przeznaczy środki na transformację energetyczną w ramach Funduszu Odbudowy, wiceminister klimatu powiedział, że resort zgłosił 16 obszarów istotnych dla rozwoju w ramach transformacji. – Są wśród nich projekty związane OZE, ciepłownictwem. Są tam także takie przedsięwzięcia, jak PKP Energetyka, która planuje przejść na OZE już w 2030 roku. To projekty, które chcemy rozwijać w ramach wspomnianego funduszu. Są tam też projekty inwestycyjne takie jak produkcja pomp ciepła, paneli fotowoltaicznych. Będą to inwestycje, które mają pobudzać zatrudnienie w regionach szczególnie dotkniętych transformacją – powiedział Adam Guibourgé-Czetwertyński, podsekretarz stanu w ministerstwie klimatu.

Polska przygotowuje listę projektów w ramach Funduszu Odbudowy

– Fundusz Sprawiedliwej Transformacji nie będzie jedynym źródłem finansowania mechanizmu. Fundusz jest pierwszym filarem mechanizmu, pozostałe dwa filary to pożyczki. Rolą Europejskiego Banku Inwestycyjnego będzie zarządzanie trzecim filarem, gdzie będziemy mówili o pieniądzach w wysokości 1,5 mld euro, które dostaniemy od Unii Europejskiej, i które będziemy mogli wydać na uatrakcyjnienie naszej oferty kredytowej. My od siebie dołożymy jeszcze 10 mld euro. Trzeba pamiętać, by szybko korzystać z tych środków, bo będzie obowiązywała zasada „kto pierwszy, ten lepszy” – podkreślił Piotr Michałowski, dyrektor polskiego biura Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Środki na transformację będą przyznawane na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”

– Pod względem legislacyjnym jesteśmy w miejscu, w którym chcieliśmy być. Prace nad ustawą o morskich farmach wiatrowych są na finiszu – powiedziała Monika Morawiecka prezes PGE Baltica. Podkreśliła, że kolejnym elementem są inwestycje Polski Sieci Elektroenergetycznych. – Pozytywnie oceniamy zaakceptowany przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) plan rozwoju sieci PSE na kolejne 10 lat. Bez inwestycji PSE wyprowadzenie mocy z morskich farm wiatrowych nie mogłoby zaistnieć. Patrzymy na to pozytywnie – wskazała. Dodała, że prace projektowe spółki powoli się toczą i zmierzają w stronę podjęcia decyzji inwestycyjnych. Krzysztof Kidawa, prezes Baltic Power z grupy PKN Orlen powiedział, że stan zaawansowania ustawy offshore, prac legislacyjnych pozwala stwierdzić, że będziemy rozwijać projekty morskich farm wiatrowych zgodnie z harmonogramem, który wcześniej zaplanowano. – Ustawa, nad którą pracujemy jest już prawie osiągalna w krótkim okresie czasu. Jest jeszcze parę ryzyk. Aby wejść w fazie budowy potrzebujemy jeszcze inwestycji PSE. Bardzo się cieszmy z planu rozwoju inwestycji PSE zatwierdzonego przez URE. Prowadzimy dialog z PSE i sam operator wychodzi z inicjatywą. Widzimy tutaj duży progres – powiedział Krzysztof Kidawa. PKN Orlen zamierza wybudować morskie farmy wiatrowe o łącznej mocy 1200 MW.

Po ustawie offshore czas na logistykę i łańcuch dostaw (RELACJA)

Rozmowy o wodorze

Spośród dotychczasowych edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego, to na tegorocznej wodorowi poświęcono najwięcej uwagi. Minister Krzysztof Kubów zapowiedział, że po przygotowaniu strategii wodorowej zaplanowanej na pierwszy kwartał 2021 roku nastąpią prace nad prawem wodorowym. – Przyjąłbym założenie, że to jest biała plama. To daje nam możliwość skorzystania z tego co już jest na rynku w UE, Japonii czy USA – ocenił Krzysztof Kubów, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera. – To ogromna szansa dla Polski na nadgonienie Europy Zachodniej. Chcemy do tego podejść bardzo odpowiedzialnie. Przed nami jest dużo ciężkiej pracy.

Strategia wodorowa w pierwszym kwartale 2021 roku. Potem prawo wodorowe

Minister Kubów przypomniał, że powstało stanowisko pełnomocnika rządu do spraw gospodarki wodorowej, które objął, oraz zespół przy premierze po to, aby do końca tego roku stworzyć dokument „będący mocną podwaliną” do prac nad prawem wodorowym w przyszłym roku. „Wsadem” do niego ma być strategia wodorowa przygotowywana przez resort klimatu. – Chcemy koordynować prace z biznesem, który jest otwarty. W nadchodzących miesiącach będzie jeszcze większa otwartość na inwestycje w wodór. Nasz dokument ma być impulsem dla gospodarki i przedsiębiorstw – zapewnił Kubów. Jego zdaniem te inwestycje powinny mieć jak największy udział zaangażowania firm polskich.

Wodór: Płock i Włocławek na celowniku Orlenu. Lotos mierzy w Pomorze

Arkadiusz Sekściński, wiceprezes PGNiG ds. innowacji, mówił na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach o wykorzystaniu wodoru w Polsce. Poparł użycie wodoru niebieskiego z gazu i szarego z rafinerii. – PGNiG będzie beneficjentem regulacji sprzyjających rozwojowi gospodarki wodorowej. W 2005 roku weszła nowelizacja prawa energetycznego. Od tego czasu mamy 6 GW lądowych farm wiatrowych, łącznie mamy ponad 10 GW OZE. Fotowoltaika rozwija się między innymi dzięki atrakcyjnym regulacjom, programom i dofinansowaniom jak Program „Mój Prąd” – wyliczał prezes Sekściński. Jego zdaniem można analogicznie spojrzeć na rozwój gospodarki wodorowej. – PGNiG upatruje szanse w zakresie wodoru szarego i niebieskiego. Powinniśmy mieć maksymalnie neutralni technologicznie – ocenił. Sekściński wyraził nadzieję, że kiedyś magazyn gazu w Kosakowie może posłużyć do składowania wodoru wytwarzanego w polskiej energetyce wiatrowej na Morzu Bałtyckim.

Sekściński: PGNiG liczy na wodór szary i niebieski. Powinniśmy być neutralni technologicznie